21 stycznia 2016

Wieszak na piły.

Znowu trochę nie w temacie bloga. No cóż, muszę przyznać, że ciężko znaleźć mi czas na realizację projektów średniowiecznych. Najpierw muszę doprowadzić do porządku samą pracownię. Stąd będzie kilka projektów współczesnych, czyli szafek, półek i stojaków, w których będę mógł uporządkować wszystkie swoje utensylia. Na tapecie mam teraz wieszak/półkę na piły.

Projekt zrobiłem w Google SketchUp na podstawie zdjęć znalezionych w sieci.


Do zrobienia mam trochę połączeń na jaskółczy ogon.


Kilka zdjęć, w jaki sposób ja wykonuję te połączenia, bo wiadomo - co stolarz, to ma swoje sposoby i przyzwyczajenia.


I gotowe połączenia dolnej półki z bokami.


Wkrótce ciąg dalszy z postępów w projekcie.

25 listopada 2015

Wiata na drewno kominkowe nr 2.

Prawie cały wrzesień i część października budowałem wiatę na drewno kominkowe dla rodziców. Nie zawsze mam czas żeby tworzyć coś w pracowni, ale na zewnątrz też bywa satysfakcjonująco. Tym razem z małą ilością narzędzi ręcznych, bo chodziło o szybkość, ale formy połączeń ciesielskich jak najbardziej tradycyjne. Sporo pracy i wysiłku, ale to przede wszystkim z powodu, że musiałem pracować sam, bez pomocnika. Tata "sprytnie się wykęcił" i tydzień przed rozpoczęciem prac złamał rękę. Trzeba mu jednak oddać, że dzielnie malował elementy impregnatem i sam (jedną ręką!) przekładał wszystkie belki i deski - pełen szacunek.

Fundament z bloczków betonowych na suchym betonie. Wypoziomowany giętką rurką z wodą, czyli starą dobrą wasserwagą.


Materiał ostrugany ręcznym strugiem elektrycznym i czasami zdzierakiem, którego zrobiłem z metalowego No.4 wzoru Bailey'a szlifując ostrze po promieniu. Strug kupiłem kiedyś na serwisie aukcyjnym za jakieś 50 zł w stanie do kompletnej renowacji. Teraz to mój jeden z najlepszych strugów. Polecam stare narzędzia. Można znaleźć mnóstwo materiałów, jak je odrdzewiać, odnawiać, ostrzyć i regulować. Nie dość, że duża z tego frajda, gdy przywracamy coś takiego do stanu używalności, to jeszcze później mamy niesamowitą przyjemność z użytkowania.


Wycinanie złączy na zakładkę przy pomocy prostego przyrządu i piły ręcznej.


Powstaje szkielet.


Gotowa wiata i kilka zbliżeń na złącza.

08 września 2015

Renowacja starych narzędzi.

Ostatnio kupuję sporo starych narzędzi. Staje się to moim małym problemem, bo wydaję na to jednak jakieś pieniądze, a poza tym spędzam mnóstwo czasu na ich renowację. Oczywiście posiadanie tych narzędzi, a co najważniejsze późniejsze korzystanie z nich przy pracy, to spora frajda. Ubóstwiam te kształty, formy, patynę, funkcjonalność i niezawodność. Samo przywrócenie takiego narzędzia do życia jest bardzo satysfakcjonujące.
Oto kilka narzędzi (spośród wielu, wielu więcej), które, mam nadzieję, doczekają się nowych - lepszych czasów.

Wczoraj skończyłem odnawiać parę kątowników nastawnych. Bardzo mnie cieszy, że teraz będę mógł czerpać radość z trasowania i wyznaczania kątów takimi narzędziami.