28 grudnia 2009

Życzenia noworoczne

Chcę wszystkim czytelnikom mojego bloga, ale też wszystkim przyjaciołom, znajomym i odtwórcom historycznym złożyć najlepsze życzenia noworoczne. Trywialnie - żeby nowy rok 2010 był o niebo lepszy od poprzedniego. Bądźcie dobrej myśli, pełni nadziei i cierpliwi, a na pewno będzie dobrze...

22 grudnia 2009

Prezent

Pomimo trzaskającego mrozu postanowiłem jednak zawitać do pracowni i wykorzystując lampy halogenowe jako grzałki, postanowiłem popełnić mały drobiazg. Chciałem wykonać prezent Świąteczny dla wspaniałej kobiety. W założeniach miało to być coś zupełnie innego. Kilkakrotnie zmieniałem koncepcje, poprawiałem projekty, udałem się do pracowni i po kilkunastu godzinach szlifowania wyszło to:

Bardzo chciałbym, żeby się jej spodobał, ale wiadomo, jak bywa z takimi prezentami... Miało to być coś od serca, coś, w co włożyłem nie tylko samą pracę, ale niestety, nie jestem w stanie sam tego ocenić i pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że nie będzie tylko "zbieraczem kurzu"...

20 grudnia 2009

Nowa pracownia cz.2 - budowa dachu

No cóż, trwało to nieco dłużej, ale w końcu zamieszczam relację z budowy dachu mojej nowej pracowni. Konstrukcja dachu mojej pracowni jest krokwiowo-jętkowa. Pracę zacząłem od obróbki belek. Murłaty mają długość 9,75m, więc trzeba było złożyć je z dwóch części i wyciąć złącze wzdłużne na nakładkę prostą :) Murłaty zamocowałem do wieńca przy pomocy szpilek (prętów gwintowanych, zatopionych w wieńcu na etapie wylewania) i śrub. Następnie zacząłem obróbkę krokwi i jętek. Do wycięcia zakończeń i zamków (wcięć, na których krokwie opierają się na murłatach) użyłem szablonów wyciętych na podstawie projektu. W projekcie przewidziałem, że jętki będą widoczne w gotowej pracowni, więc postanowiłem je ostrugać. Docelowo chcę powiesić na nich platformę z szafkami i półkami.


Po zamocowaniu murłat i przygotowaniu krokwi oraz jętek, mogłem przystąpić do montażu dźwigarów. Dźwigar, w przypadku tego rozwiązania, to zbite ze sobą u szczytu dwie krokwie połączone dwoma jętkami

Do manipulacji belkami i zmontowanymi dźwigarami wykorzystywałem tymczasowy dźwig, skonstruowany z długiej belki, bloczków i liny.




W czasie budowy, momentami bywało "gorąco" :) ale na szczęście nic poważnego mi się ni przytrafiło. Zdarzało się też, że bywało zimno...






... i musiałem przerywać pracę. Ostatecznie udało się skończyć dach, choć nie jestem do końca zadowolony - miałem całą zimę pracować w skończonej i ciepłej pracowni. Cóż, nie można mieć wszystkiego od razu. Na koniec, proces montażu jednego dźwigara - trochę przyśpieszony oczywiście :) - możecie prześledzić na filmie.







Trochę żałuję, że relacja z budowy więźby jest taka krótka, ale bardzo chciałem zdążyć przed deszczami i mrozami i dlatego nie miałem czasu na dokładniejsze dokumentowanie poszczególnych etapów pracy.